Zabytki Kamionka

Rogatki grochowskie (dawniej moskiewskie)

Drewniana dzwonnica w parafii Matki Bożej Zwycięskiej

Zespół budynków dawnego Instytutu Weterynarii

W zbiorach Biblioteki Narodowej zachował się szczegółowy opis nowego Instytutu Weterynarii z roku 1902 ze zdjęciami, autorstwa mag. Gajewskiego. Autor opisuje nowy obiekt, jako oddany do użytku ,,ponad rok temu”, a zatem na przełomie 1900/1901 roku, składający się z siedmiu budynków: kliniki chirurgicznej (po prawej), kliniki terapeutycznej (po lewej), gmachu głównego,  budynku dla anatomii normalnej, bakteriologii oraz anatomii patologicznej , wreszcie kuźni i składu węgla, gdzie znajdowały się też: ,, mieszkania kowala i nauczyciela kucia, oraz gabinet nauczyciela podkownictwa”; skarży się na zaopatrzenie w wodę realizowane przez wodociąg własny – jedną studnię do obu klinik i mieszkania dyrektora, a także na odmowę podłączenia do wodociągu miejskiego z uwagi na brak funduszy. Na zakończenie wymienia personel instytutu, który składał się z 16 wykładowców, przeważnie Rosjan oraz laboranta i asystenta.

https://polona.pl/item/nowy-instytut-weterynaryjny-w-warszawie,Njc4NjA1MDc/4/#item

Dziedzictwo poprzemysłowe:

Stacja trafo przy ul. Mińskiej

Budynki dawnej Fabryki Amunicyjnej ,,Pocisk”

Stara garbarnia przy Berka Joselewicza

Telefunken przy Owsianej

Budynki sportowe – hala sportowa przy Podskarbińskiej 14 i tor kolarski

Klubu ,,Orzeł” i toru kolarskiego historia prawdziwa

Tor kolarski R.K.S. „Orzeł” został otwarty 6 maja 1972 roku przy ulicy Podskarbińskiej 11. Projektantem toru był Janusz Antoni Kalbarczyk, który zaplanował obiekt, jak na tamte czasy, nowoczesny.  Wykonany na wale ziemnym z podbudową kamienia polnego tor o betonowej nawierzchni, długości 333 m, hotel z zapleczem gastronomicznym, dwie sale sportowe, siłownia, sauna, gabinety odnowy biologicznej oraz ambulatorium lekarskie – tak opisywano obiekt w dniu otwarcia.

Ojcem przedsięwzięcia był dziennikarz m. in. ,,Przeglądu Sportowego” Janusz Strzałkowski, którego pasją było nie tylko opisywanie życia sportowego, ale i animowanie go. Zasłużył się bardzo dla tenisa stołowego, młodzież do dziś rozgrywa zawody jego imienia, a także tym, że doprowadził do powstania toru kolarskiego przy Podskarbińskiej. Tor zbudowano przy dużym zaangażowaniu ówczesnego sponsora R.K.S. ,,Orzeł” – Polskich Zakładów Optycznych. Na otwarciu obecni byli właśnie prezes Polskich Zakładów Optycznych Stanisław Stacha, a także wieloletni prezes R.K.S. ,,Orzeł” Zdzisław Stalkopf.

Tor dał podstawę sukcesom sekcji kolarskiej R.K.S. ,,Orzeł” i większej niż gdzie indziej, popularności kolarstwa wśród warszawskiej młodzieży. Czołowymi zawodnikami sekcji byli: Konrad Czajkowski (uczestnik IO w Sydney), Mirosław Jurek, Szymon Kornacki i Tomasz Zawistowski. W latach 70. na torze odbyło się kilka imprez kolarskich: Mistrzostwa Europy Juniorów (1974), Wielka Nagroda Polski oraz parokrotnie Mistrzostwa Polski.

W latach 80 i 90. – czasie kryzysu gospodarczego i transformacji społeczno-politycznej władze Polskiego Związku Kolarskiego zapomniały o torze kolarskim „Orła”. Tłumaczyły ten stan rzeczy zmianą standardów w tej dyscyplinie na świecie – zawody torowe zaczęły odbywać się bowiem na zamkniętych, drewnianych torach, a w Polsce jedynie tor w Szczecinie częściowo spełniał warunki nowoczesnego, zadaszonego obiektu. W rzeczywistości PZKOL nie traktował kolarstwa torowego priorytetowo, a większość środków przeznaczał na znacznie bardziej popularne, choćby za sprawą Wyścigu Pokoju, kolarstwo szosowe.

Z toru korzystała jeszcze sekcja kolarska RKS Orzeł, ale wobec braku środków na utrzymanie tak wymagającego obiektu, stopniowo popadał on w ruinę.  Ostatecznie został wyłączony z eksploatacji w połowie lat 90. XX wieku.

W ubiegłym roku, po wieloletnim procesie sądowym i przedłużającej się egzekucji komorniczej teren wrócił do miasta pod opiekę Urzędu Dzielnicy Praga Południe. ZGN oczyścił go gruntownie z samosiejek i śmieci, oraz elementów wprost zagrażających bezpieczeństwu jak przerdzewiałe latarnie. I dalej nie dzieje się nic.

Dlaczego tak stosunkowo młody obiekt, działający zaledwie kilkanaście lat, obrósł taką legendą?

Odpowiedź na to pytanie kryje się w całej historii klubu sportowego ,,Orzeł”, bardzo zasłużonego dla Grochowa, z którym młodzieńcze wspomnienia wiąże wielu starszych mieszkańców dzielnicy, i którego historia liczy sobie niemal tyle samo lat, co Grochów w granicach Warszawy i niepodległość państwa polskiego.

W przededniu odzyskania niepodległości i włączenia Grochowa w granice tzw. Wielkiej Warszawy, w roku 1916 miejscowi społecznicy – przede wszystkim grochowscy ziemianie, przedsiębiorcy, inżynierowie, lekarze i nauczyciele – zawiązali Towarzystwo Przyjaciół Grochowa. Postawili sobie za cel wyprowadzić ogromnie zacofane cywilizacyjnie przedmieście stolicy z mroków analfabetyzmu, z niedoli nędzy, chorób i wysokiej śmiertelności, z wieloletnich zaniedbań carskich władz. Jak wielkie były to zaniedbania, dość wspomnieć, że panowała tu… malaria, a woda w wielu studniach nie nadawała się do picia.  Rozpoczęto od rzeczy podstawowych, czyli zakładania szkół, nauki pisania i czytania dla dorosłych, objęcia opieką sierot, ubiegania się o wodociąg i kanalizację, pracę na rzecz podnoszenia zdrowotności – stąd przy ul Grochowskiej 339 powstała druga w stolicy Miejska Stacja Higieny Zapobiegawczej. Członkowie Towarzystwa Przyjaciół Grochowa poświęcali swój czas, finanse osobiste, udostępniali nieodpłatnie część swoich domostw na szkoły, organizowali zbiórki.

Wśród wielu dokonań TPG był też patronat nad założonym przez młodych entuzjastów ze środowiska robotniczego klubem sportowym. Początkowo była to założona w 1922 roku ,,Korona”, a od 1923 r. – K.S. ,,Orzeł”. Ze wspomnień wynika, że dyscypliną przeważającą była piłka nożna, do której to przede wszystkim garnęła się robotnicza młodzież.

Promocja sportu, jako istotnego dla zdrowia obywateli, wychowanie młodzieży przez sport – były w odrodzonej Ojczyźnie traktowane bardzo poważnie. W roku 1927 Zjazd Gospodarczy Związku Miast Polskich zobowiązał włodarzy miast do przestrzegania zasady, iż tereny raz oddane do użytku społeczeństwa dla celów sportowych nie mogą być zlikwidowane bez względu, w jakim punkcie miasta się znajdują. Szkoda, że dziś o tej zasadzie mało kto pamięta!

Przywołując postulaty Związku Miast Polskich Towarzystwo Przyjaciół Grochowa patronujące klubowi sportowemu ,,Orzeł” dążyło do budowy dzielnicowego stadionu w okolicach uprzemysłowionego Kamionka, licząc na sponsorów w organizowaniu wydarzeń sportowych. Dogodnym miejscem okazała się ulica Podskarbińska 10. Prezes Franciszek Zawodzki  uzyskał zgodę władz miejskich na ulokowanie stadionu sportowego pomiędzy ulicami Podskarbińską i Siennicką. Wybudowane zostały nowoczesne boiska piłkarskie, bieżnia lekkoatletyczna, korty tenisowe, kryte trybuny z szatniami.

Obiektem zarządzał z początku Komitet Gospodarczy TPG, na czele z Franciszkiem Zawodzkim, niemniej – co znamienne i pouczające – pomimo doskonałych osiągnięć i sukcesów sportowych klubu, eksploatacja obiektu była deficytowa. Dlatego po upłynięciu terminu dzierżawy Zarząd Towarzystwa przekazał stadion magistratowi w zamian za zwrot sum włożonych w jego budowę. Z tej kwoty TPG uregulowało długi, a resztę ofiarowało na budowę Kościoła – Pomnika Najczystszego Serca Maryji  oraz domu kultury na Grochowie.

Tuż przed wojną, najprawdopodobniej w samym 1939 roku, po drugiej stronie ulicy, powstała pod numerem 11 hala sportowa.  Budynek wpisany został w 2014 roku do rejestru zabytków. Oto, co na jego temat pisze konserwator: ,,Nowatorskie i niekonwencjonalne, w kontekście rozwiązań architektonicznych, zastosowanie żelbetowego walcowego dachu przyczyniło się do rozwoju idei przekryć o geometrii krzywolinijnej. Jako dokument i nośnik tendencji architektonicznych XX w., posiada niewątpliwie wartość naukową. Jako obiekt użyteczności publicznej, z nurtu inwestycji związanych ze sportem, turystyką i krajoznawstwem, realizowanych w latach 1918-1939 stanowi świadectwo epoki o walorze historycznym. (…) czas jego powstania to najprawdopodobniej rok 1939. Podczas działań wojennych budynek wykorzystywany był na potrzeby drukarni. Po zakończeniu wojny światowej do lat 60-tych XX w. w budynku mieściła się Warszawska Drukarnia Akcydensowa. W 1972 r. w bezpośrednim sąsiedztwie hali oddano do użytku nowoczesny tor kolarski, miejsce treningów kadry narodowej, przygotowującej się do mistrzostw w Montrealu. W tym czasie obiektowi przywrócono pierwotną funkcję oraz przeprowadzono modernizację. Budynek przy ul. Podskarbińskiej 11 był użytkowany do 2003 r. (…) Hala sportowa Orzeł wpisuje się w nurt umiarkowanego modernizmu lub modernizmu monumentalnego, rozwiniętego w latach trzydziestych XX w…

Istotna dla hali jest osoba projektanta. Choć dostępne źródła nie wskazują jednoznacznie autora projektu, powszechnie przyjmuje się, że to wczesne dzieło wybitnego architekta Macieja Nowickiego (1910-1950) – projektanta nowatorskiej hali wystawowej o dachu wiszącym, znanej w Polsce jako Paraboleum (obecnie hala widowiskowo-sportowa J.S. Dorton Arena) w Raleigh (USA). Drugim autorem hali jest Zbigniew Karpiński (1906-1980) późniejszy projektant Ściany Wschodniej przy Marszałkowskiej.

Wybuch II wojny światowej zakończył świetlany czas dla klubu.  Zmarły w 2015 roku mieszkaniec naszej dzielnicy, Leszek Rylski, jedyny Polak we władzach UEFA, wspominał w wywiadzie do ,,Mieszkańca” 19/04/2012 wojenne konspiracyjne mecze piłki nożnej. Polacy mieli bowiem zakaz korzystania z obiektów sportowych. ,,Był zakaz, ale to nie było tak, że na każdym rogu stał niemiecki żołnierz. Zalążki inicjatyw piłkarskich pojawiały się na obrzeżach stolicy – w Radości, w Sulejówku, Rembertowie, ale pierwszy konspiracyjny turniej rozegraliśmy 20 maja 1940 r na Polu Mokotowskim. Jednym z najważniejszych dla konspiracyjnej piłki nożnej było boisko przy Podskarbińskiej. Tutaj rozgrywaliśmy najważniejsze mecze. Przy osiedlu TOR był plac nadający się do tego, by grać. Stawiano bramki, przychodzili prawdziwi sędziowie. Na okolicznych ulicach toczyło się normalne okupacyjne życie – łapanki, aresztowania, rozstrzeliwania. My gramy, a obok, na Dworcu Wschodnim trwa rozmontowywanie torów kolejowych. Nagle łapanka, wszyscy uciekają, każdy łapie swoje ciuchy i w nogi! Uciekaliśmy w kostiumach sportowych.” (Sądząc z opisu nie był to stadion K.S. ,,Orzeł”, ale pusty wówczas plac za halą sportową ,,Orzeł”, w miejscu późniejszego toru).

Po wojnie K.S. ,,Orzeł” się reaktywował, w sąsiedztwie, pod adresem Podskarbińska 14. Teren przedwojennego klubu został zabudowany blokami, a przy Podskarbińskiej 14 powstał w 1957 roku stadion piłkarsko-lekkoatletyczny, boiska do siatkówki i koszykówki oraz budynek administracyjny. Jednocześnie aktywna działalność sportowa w wielu sekcjach zaczęła przynosić sukcesy. Klub w czasach powojennych przemianowuje się na Robotniczy Klub Sportowy ,,Orzeł”, zyskuje sponsora w postaci Polskich Zakładów Optycznych i staje się centrum kultury fizycznej prawobrzeżnej Warszawy.

Powstały w 1972 roku tor kolarski wraz z zapleczem był jednak ostatnim rozdziałem świetlanej historii R.K.S. ,,Orzeł” czasów PRL.

Okres transformacji ustrojowej okazał się niekorzystny dla wielu obiektów sportowych. Zachłyśnięcie się dobrodziejstwem własności prywatnej wywołało wiele sporów i spraw w sądzie, bowiem prawo nie sformułowało dostatecznie jasno, co z własnością tego typu obiektów. Każda sprawa rozpatrywana była indywidualnie w oparciu o archiwalne dokumenty, często sprzed wojny. Władze K.S. ,,Orzeł” im J. Piłsudskiego, bo tak po transformacji nazwał się klub, uznały że stadion i tor kolarski stanowią prywatną własność klubu. Musiały więc wcześniej czy później zmierzyć ze sprawą sądową wytoczoną przez władze miasta za pośrednictwem Urzędu Dzielnicy Praga -Południe. Musiały także zmierzyć się z problemem nierentowności działalności czysto sportowej i iść w kierunku działalności bardziej rentownej – gastronomicznej, hotelarskiej, czy handlowej. Stąd mamy dziś na terenie K.S. ,,Orzeł” takie samowole budowlane jak Hotel Twardowski, restaurację, płatne korty. A przecież już historia, w tym samym miejscu, tu na ,,Orle” wykazała, że dla rozwoju sportu masowego najlepiej, gdy ma on finansowanie publiczne.

Kiedy wyeksploatowany tor kolarski z zabytkową halą już tylko niszczał, stadion po drugiej stronie w 2005 r. zmodernizowano i oddano do użytku jako spełniający wymogi IAAF obiekt II klasy międzynarodowej. 19 września 2007 r. na obiektach KS Orzeł odbył się międzynarodowy mityng lekkoatletyczny „Pedro’s Cup“. Na trybunach imprezę oglądało blisko 10 tysięcy widzów, a na stadionie można było m.in. oglądać Jamajczyka Asafę Powella, rekordzistę świata, który startował w biegu na 100 m. Klub Sportowy ,,Orzeł” im. J. Piłsudskiego nie otrzymywał jednak żadnej pomocy ze środków publicznych, co zadecydowało o tym, że również nowy stadion świecił pustkami.

Obecnie właścicielem stadionu jest miasto, a konkretnie Ośrodek Sportu i Rekreacji Praga-Południe, który organizuje już na nim zawody, wydarzenia rekreacyjne i imprezy. Udostępnia stadion młodzieży szkolnej, a także okolicznym mieszkańcom, którzy przychodzą tam pobiegać.

Zbliżające się stulecie klubu to dobry czas, aby podnieść z zapomnienia legendę całego grochowskiego klubu wychowującego w duchu sportowym i przygotowującego do lepszego życia młodzież z robotniczych, niebogatych domów, oferującego uprawianie wielu dyscyplin sportu – a więc przede wszystkim piłki: nożnej, siatkowej, ręcznej, lekkiej atletyki, ale i boksu, szermierki i tenisa. Miejmy nadzieję, że za dwa lata obie strony Podskarbińskiej będą tętnić życiem. Mieszkańcy mają mnóstwo pomysłów na ten teren, tym bardziej, że w pobliżu budowane są wielkie blokowiska i zamieszka w pobliżu co najmniej 10 tys. nowych sąsiadów. A tereny ,,Orła” są jedyną działką miejską w okolicy. ,,Orzeł” to nie były nigdy tylko ,,Dynasy”, przeciwnie ,,Nowe Dynasy” były w jego historii rozdziałem bodaj czy nie najkrótszym, choć niewątpliwie bardzo chwalebnym. Pora na stadion, na wielki powrót piłki, na masową rekreację: siłownie, place dla dzieci, ściankę wspinaczkową, pumptracki, kąciki do gry w szachy. Pora na zieleń, na ławeczki dla seniorów, stoły do gry w szachy, stół do pingponga, na oczko wodne oferujące wytchnienie w coraz bardziej upalne letnie dni. Wciąż jest stadion ,,Orła”, pora na zielony ,,Park Orła”.

Wreszcie – pora, by życie wróciło do zabytkowej hali, aby upamiętnić tam przeszłość klubu ale i udostępnić ją ludziom na wszelkie masowe i popularne aktywności fizyczne: na taniec, jogę, sztuki walki, warsztaty teatralne, i co tylko się komu zamarzy.  Grochowianie bardzo czekają!

Grochowiak (imię i nazwisko znane redakcji)

 

Budynki mieszkalne:

Targowa 14

Chodakowska 22

Osiedle TOR

 

 

Czytaj też:

Kamionek w czasie tworzenia niepodległego państwa

Konkatedra na Kamionku

Cmentarz na Kamionku – epitafia, spis nagrobków

powrót do strony głównej

Comments are closed